|
czwartek, 12 lutego 2009
Iglaki
Jesienią byłem w Holandii. Na tulipany się już nie załapałem. Trudno. Mimo to pod względem ogródków, zieleni miejskiej i dbałości o porządek Holandia sprawia wrażenie krainy wyjętej z bajki. Co szczególnie przykuło moją uwagę to właśnie ogródki. Niesamowite jest to, że tak duży procent społeczeństwa potrafi tak dopracować zieleń wokół siebie. Kiedy porównuje je z polskimi ogrodami przydomowymi, to aż się robi, że nasi rodacy nie przywiązują trochę większej wagi do estetyki ogrodowej. Niektórzy mówią: kwestia statusu społecznego. Jak się nie ma pracy to się nie myśli o ogródku. Zgodzę się, z pewnością to ma swój wpływ. Ale nawet jeśli spojrzymy na "bogate" polskie ogródki to nie umywają się one do holenderskich. Wszędzie królują nieśmiertelne tuje szmaragdowe i archaiczne odmiany iglaków. W Holandii owszem też w miarę popularne są iglaki, ale po pierwsze są przemieszane z bardziej różnorodną, ciekawą typowo liściastą roślinności, a po drugie często są to tego typu iglaki. Drobnym usprawiedliwieniem na naszą korzyść jest nieco gorszy klimat u nas. Nie możemy sobie pozwolić na posadzenie w zbyt dużej ilości Ilexów, cyprysików i hortensji które są tak popularne w kraju wiatraka i tulipana, bo będziemy ryzykować zbyt dużymi stratami przy ostrej zimie. Miejmy nadzieję, że kiedy pierwsza fala emigracji zarobkowej zacznie wracać (także z Holandii) to przyniesie ze sobą trochę chęci do zadbania o tą roślinną część naszego otoczenia.
środa, 21 stycznia 2009
Mandaty według dochodów?
Co jakiś czas słyszy się o nowym taryfikatorze mandatów. Kierunek zmian od jakiegoś czasu jest jednolity - zwiększanie kwot za ryzykowne przewinienia - szybką jazdę, przejeżdżanie na czerwonym świetle. Co jakiś czas w Internecie czy prasie słychać głosy, że wzorem Finlandii (czy jakiegoś innego "wysokoucywilizowanego" kraju) powinny zostać wprowadzone mandaty "bez limitu" będące procentem dochodów kierowcy. Niby sensowne, no bo co to za kara 200 PLN dla kogoś kto jeździ samochodem za 400 000 PLN, prawda? No prawda, i nie prawda. Po pierwsze, entuzjastom takiego pomysłu mówię: zwariowaliście? Wyobrażacie to sobie w Posce? Taki pomysł jest 1) wysoce korupcjogenny, 2) stwarza olbrzymie polę do nadużyć. Kiedy jest lepiej przekupić policjanta, jak się dostanie mandat 500 PLN czy 25 000 PLN? Druga kwestia to taka, że top-bogacze podrózujący z własnym kierowcą i olewający wszystkie przepisy i tak byliby poza prawem. No i trzecia sprawa: pole do nadużyć. Czy naprawdę chcemy dać wszystkim policjantom (a przynajmniej całej drogówce) prawo do karania WIELO tysięcznymi mandatami? Każda władza demoralizuje, a im większa ona jest, tym demoralizuje bardziej. |
|